|
» Chcesz zobaczyć słonia?
Zapada zmierzch, delikatnie pytam Hasana, czy gdzieś wśród ruin Petry można się bezpiecznie zdrzemnąć - Będziesz gościem mojej rodziny - obrusza się chłopak. W ten sposób trafiam do pobliskiej beduińskiej wioski, w której poznaję mamę Hasana, starszą kobietę o nienaturalnie pomalowanych henną oczach, i jego nastoletnie siostry, z których jedna mówi w siedmiu językach! Nie mogę uwierzyć, ale to prawda, dogaduje się całkiem nieźle nawet po japońsku. Nauczyła się języków, sprzedając turystom beduińskie ozdoby. Marzy o wyjeździe do Europy, ale bez zgody braci nawet nie próbuje. Siedząc na podłodze, jemy kozie mięso, palimy sziszę, fajkę wodną napełnioną tytoniem o jabłkowym aromacie, potem układamy się do snu na dachu niewykończonego domu. Rankiem znów idę z Hasanem do starożytnych świątyń. - Chcesz zobaczyć słonia?

www: http://www.styl.pl/magazyn/podroze/news-rozowa-perla-imperium,nId,506
:: Chcesz zobaczyć słonia? | link nie działa/spam?
|
|
» W Sajgonie po raz kolejny
Wystarczy jednak wsiąść na skuter i przejechać kilka kilometrów, żeby przenieść sie do Chin. Dzielnica Cholon zwana dziś potocznie Chinatown, jest enklawą stworzoną przez chińskich uchodźców prawie trzy wieki temu. Kolorowe buddyjskie świątynie są tu co kilkadziesiąt metrów. Te najstarsze, pochodzące z XIX wieku, są najciekawsze, a ponieważ trwają akurat przygotowania do Chińskiego Nowego Roku, panuje tu przedświąteczna atmosfera. Częściej niż zwykle, wierni przychodzą się pomodlić, zapalają kadzidła i świece, składają dary na ołtarzach Buddy.

www: http://www.odyssei.com/
:: W Sajgonie po raz kolejny | link nie działa/spam?
|